Aktualności,  Archiwalne wpisy,  Miesięcznik Żak

Reprezentując Polskę na Igrzyskach Sportów Walki w St. Petersburgu…

O co chodzi? O kendo, a właściwie 剣道 (droga miecza) – sztuce walki wywodzącej się z szermierki japońskich samurajów. Jej zasady oparte są na kodeksie bushidō, który traktuje o podstawach samuraja. Z założenia powinien on kierować się prawem i sprawiedliwością, odwagą i wytrwałością, dobrocią i współczuciem, uprzejmością, prawdą i prawdomównością, samokontrolą i samodoskonaleniem, wiernością, honorem. Powinien oddawać cześć dla przodków i tradycji, a także myśleć o śmierci, ponieważ jest ona drogą do wolności, nie powinien uzależniać się od rzeczy materialnych.

Kendo jako sport, sposób rekreacji oraz sztukę walki uprawia na świecie około 5 mln ludzi. Co trzy lata odbywają się mistrzostwa Świata a w pozostałych latach mistrzostwa Europy. Kwalifikacje zawodników kendo, wyraża się stopniami uczniowskimi kyū oraz stopniami mistrzowskimi dan. Zawodnicy z kolorowymi przepaskami, wydając okrzyk oznajmiający poszczególne cięcia i uderzając przeciwnika mieczem wykonanym z bambusowych listewek walczą przeciwko sobie.

W Polsce kendo jest uprawiane od roku 1973. Obecnie ćwiczy je około 500 zawodników (kendoka) w 20 klubach (dojo), zrzeszonych w Polskim Związku Kendo, w tym około 30% kobiet. Największym dotychczasowym sukcesem sportowym Polaków w kendo był brązowy medal drużynowy, wywalczony na mistrzostwach Europy w Amsterdamie.

Niby męski sport, a najwięcej sukcesów mają panie, przynajmniej te z naszego kraju. Nawet na Politechnice Wrocławskiej mamy dwukrotną wicemistrzynię Polski z 2010 i 2012 roku, zdobywczynię trzeciego miejsca w 2011 roku oraz piątego miejsca w Drużynowych Mistrzostwach Europy w Berlinie. Kto to taki? Studentka Technologii Chemicznej na Wydziale Chemicznym – Alina Gdeczyk.

Skąd pomysł na trenowanie tak nietypowej dyscypliny?

Z przypadku. Alina chciała coś trenować, najlepiej sztuki walki, ale nie te popularne. Coś nowego, coś egzotycznego, pociągającego, będącego dopiero do odkrycia. Przyszła na pierwszy trening kendo, trochę spóźniona (prawie 50 minut) i dała się oczarować. Akurat grupa ćwicząca była zaawansowana, mieli na sobie zbroje. Tak się spodobało Alinie, że postanowiła ćwiczyć tak, jak oni. I tak oto już prawie 6 lat uprawia tę dyscyplinę sportu.

Co przyciąga ją do tego sportu?

Kendo to niszowa forma sportów walki. Ciężko znaleźć zależność od kondycji. Ważna jest technika i psychika, a nie kondycja. Sport ten nie opiera się na sile. To nie tylko hobby. Alina nie trenuje dla laurów – choć nie ukrywa, że nagrody mają znaczenie. Jednak najważniejsze jest to, że to dziedzina, w której można się samorealizować. Daje satysfakcje, pozwala się rozwijać. Jest egzotyczna i ekscytująca. Nawet jeśliby coś poszło nie po myśli, Alina nie zrezygnuje, za bardzo lubi ten sport, lubi to, co robi.

Poleca?

Oczywiście, że poleca. Dlaczego? Bo to nie jest sport siłowy. Kondycja to za mało. Podczas walki liczy się pewność siebie. Od umysłu i nastawienia, od presji zależy najwięcej. Jak tłumaczy Alina: “Presja polega na tym, że zmuszamy druga osobę do walki w taki sposób jaki nam odpowiada, jakbyśmy pociągali sznurki marionetki, i aby w końcu wykonać dobry atak lub kontr technikę i zdobyć punkt. Nie czekamy na atak przeciwnika by się bronić, jeśli czekamy na ruch przeciwnika to przegraliśmy, chodzi o to by być w stanie przewidzieć jego ruch i wyprzedzić go”. Na początku instynktownie powtarza się ruchy z treningów, trzeba dużo myśleć podczas walki. Początki bywają trudne. Żeby założyć specjalną zbroję trzeba posiadać już pewien stopień wtajemniczenia w kendo i być obytym z różnymi, podstawowymi ruchami.

A w wolnym czasie?

Czyta książki, różne, zarówno te polecane przez znajomych, jak i klasyki.

Pierwsza walka?

Wyczekiwana. Takie emocje, że niezapamiętana dokładnie. Na pewno nie była to świadoma walka, ale chyba wygrana. To było na obozie kendo (junior), przez 3 tygodnie codziennie po 3 treningi. Wrażenia niezapomniane, horyzonty poszerzone, uwagi wymienione.

Sukcesy?

Dwukrotne wicemistrzostwo Polski w roku 2010 i 2012, trzecie miejsce z mistrzostw Polski z 2011 roku, piąte miejsce zdobyte w Berlinie w Drużynowych Mistrzostwach Europy. W kwietniu na Mistrzostwach Europy reprezentowała Polskę, została powołana do kadry narodowej, także podczas Igrzysk Sportów Walki, które odbędą się w St. Petersburgu weźmie udział, tym razem reprezentować będzie europejską młodzież kobiecą w Kendo.

Strój, czyli zbroja zwana bogu składa się z keikogi (specjalnej bluzy), sięgającej mniej więcej do połowy uda, noszonej na hakama (spodnie). Na głowę zakłada się men (hełm), na ręce kote (rękawice). Dodatkowo w skład stroju wchodzi do (napierśnik) oraz tare (ochrona na biodra).